AKTUALNOŚCI

22.09.2018 Siatkówka

Jesteśmy jak napój energetyczny - dosłownie kipimy energią!

Będąc w gimnazjum grałam i w koszykówkę i piłkę ręczną i nożną, i biegałam.. a nawet byłam na zawodach w ping ponga (śmiech) reprezentując szkołę. Lubię każdy rodzaj sportu jednak to siatkówkę polubiłam najbardziej - odpowiada na jedno z pytań w rozmowie z klubowym portalem, Karolina Bohdanowicz, libero Enea Energetyk Poznań. Zapraszamy do lektury!

Łukasz Klin: Karolino naszą rozmowę zaczniemy od powrotu do turnieju Poznań Cup 60, który odbył się jakiś czas temu. Jakie wnioski przemyślenia ma Twoja osoba po występie w tych towarzyskich zawodach?

Karolina Bohdanowicz - Myślę, że umiemy ze sobą współpracować, miałyśmy dobre momenty i przede wszystkim w meczu z Bydgoszczą pokazałyśmy swój potencjał.

Twoim zdaniem używając kolokwialnych słów wyrobicie się z powiedźmy optymalną formą na premierę ligowego sezonu, gdzie przypomnimy na popularnej "Chwiałce" zagracie przeciwko AZS Politechniki Śląskiej Gliwice, 29 września, godz. 16:00?

Myślę, że się wyrobimy, ale nawet jak się nie wyrobimy to włożymy w ten mecz kawał serducha i walki. Takie cechy są bardzo potrzebne, czasem nawet bardziej niż forma.

Przed tym sezonem w szeregach #EnergetykGirls doszło do sporych przetasowań kadrowych, powiedź proszę,  Twoim zdaniem w tym sezonie Enea Energetyk Poznań, jest silniejszy kadrowo, czy na podobnym poziomie sportowym, co chociażby w poprzednim debiutanckim sezonie?

Myślę, że w swoim zespole mamy zarówno młode i ambitne dziewczyny, jak i te starsze i bardziej doświadczone. Określenie Naszego zespołu "połączenie młodości z doświadczeniem" zostało również na ten sezon. W tamtym sezonie dzięki temu udało nam się uzyskać wysoką lokatę jednak na ten czas ciężko mi określić poziom personalnie, bo na cały zespół nie składa się tylko jedna lub dwie dobre zawodniczki, ale cały skład umiejący ze sobą współpracować.

Gdybyś miała siebie oraz swoje energetyczne koleżanki porównać do jakiegoś powiedźmy dobrego kosmetyku, fajnej piosenki, czy czegokolwiek chcesz, to co by to było i dlaczego? (uśmiech)

Szczerze mówiąc, zaskoczyło mnie to pytanie. Pierwsze co mi przychodzi na myśl to napój energetyczny - kipimy energią :)

W twoim siatkarskim cv pojawiają się dwa miasta, pierwsze to Włocławek, a drugie to Police? Opowiedz proszę kibicom oraz naszym Czytelnikom, co cię łączy lub łączyło z tymi właśnie miastami?

Włocławek to moje rodzinne miasto i tam mam tez swój macierzysty klub WTS Włocławek. Dzięki temu klubowi rozwinęłam swoje siatkarskie skrzydła, jednak po skończeniu gimnazjum postanowiłam podwyższyć sobie poprzeczkę i od liceum kontynuowałam naukę w Szkole Mistrzostwa Sportowego w Policach, gdzie reprezentowałam barwy szkoły, jak i miejscowego klubu PSPS Chemik Police.

Pochodzisz z Włocławka, czyli miasta aktualnych koszykarskich Mistrzów Polski - Anwilu Włocławek, zapytam więc dlaczego postawiłaś bardzo mocno i profesjonalnie na siatkówkę, a nie np. na koszykówkę. W kosza grają też dziewczyny i chłopacy o tak filigranowym wzroście, jak twój (uśmiech)?

Myślę, że w koszykówkę grają bardziej rozwinięci fizycznie ludzie niż ja (śmiech) i na pewno nie znalazłabym tam swojego miejsca. Dziewczyny mojego pokroju muszą być niezwykle odważne grając w kosza, jednak jak pamiętam za czasów szkolnych grając w szkolnej reprezentacji w koszykówkę udawało mi się przemknąć gdzieś nie zauważona między nogami. Kiedy zaczynałam się interesować siatkówką, to nie było we Włocławku jeszcze sekcji koszykarskiej dla dziewcząt, poza tym siatkówką zaraził mnie mój Tata, który nauczył mnie odbijać. Zawsze oglądał mecze reprezentacji i mówił, że chciałby mnie kiedyś zobaczyć w telewizji. Zaczęło się niewinnie od zwykłych SKS'ów szkolnych i wtedy jeszcze nie myślałam poważnie o tym, że będę grać w siatkówkę zawodowo.

Tak z ręką na sercu, była chociaż raz w legendarnej już w sumie Hali Mistrzów? (śmiech)

Oczywiście miałam okazję, chodząc w gimnazjum do klasy sportowej mieliśmy tam zajęcia :)

Lubisz ogólnie koszykówkę, interesujesz się jakimkolwiek innym sportem poza siatkówką? Oglądasz, uprawiasz, a może kibicujesz...

Będąc w gimnazjum grałam i w koszykówkę i piłkę ręczną, i nożną, i biegałam.. a nawet byłam na zawodach w ping ponga (śmiech) reprezentując szkołę. Lubię każdy rodzaj sportu jednak to siatkówkę polubiłam najbardziej.

Wróćmy jeszcze na chwilę do Enea Energetyk Poznań, bo trochę odeszliśmy z tematu. Co w Twojej ocenie może być znakiem rozpoznawczym, cechą charakterystyczną popularnych #energetykgirls w sezonie 2018/2019? Może będzie to nawet kilka takich siatkarskich stempli...

Musimy to obgadać z dziewczynami, ale zawsze najlepsze pomysły przychodzą spontanicznie. Ale drodzy kibice nie martwcie się, na pewno coś wymyślimy na ten sezon!

Zanim przejdziemy do luźniejszych, zabawniejszych pytań, to chciałbym, żebyś tu i teraz zaprosiła wszystkich poznaniaków i nie tylko do wspierania #energetykeirls w sezonie 2018/2019.

Drodzy Kibice! Doskonale wiem, że zarówno ja jak i Wy nie mogliście doczekać się nowego sezonu, z całego serducha zapraszam Was na Nasze mecze, które będą równie emocjonujące jak i te z tamtego sezonu. Nowym zawodniczkom nasza #energetyczność została przekazana dlatego chcemy abyście i Wy wspierali nas dobrą Energią w nadchodzącym sezonie.

Zanim wyjdę na parkiet...

Słucham muzyki

Na ulicy oglądam się za...

Psami... i kotami

Z kwiatów najbardziej lubię...

Nie lubię kwiatów

Marzę o wspólnej kolacji...

Z kimś, kto jadłby tak dużo jak ja.

Ulubiony siatkarz i siatkarka to...?

Paweł Zatorski, Katarzyna Zarośllinska – Król

Na co dzień adidasy, czy szpilki, a może kompromis, czyli baleriny, a w wydaniu plażowym to klapki lub japonki (śmiech)?

Na co dzień adidasy, ale jak tylko mogę chodzę na kompromisy ze swoim wzrostem i zakładam szpilki. W wydaniu plażowym preferuję wygodę czyli klapki (śmiech)

Na co dzień dres, czy sukienka...? albo inaczej na co-dzień na pewno dres, ale czy chętnie, jak jest możliwość to sukienka (śmiech)?

Na co dzień dres. I możne dobrze, że dres. Nie lubię sukienek bo mnie jeszcze bardziej skracają, niż już jestem.. Poza dresem lubię jeansy :)

Nigdy nie zrobię...

Krzywdy zwierzętom

Dziękuję serdecznie za rozmowę.

Ja też bardzo dziękuję.

Z Karoliną Bohdanowicz rozmawiał: Łukasz Klin

reklama

Sponsor tytularny
Sponsorzy
Partnerzy
Media

KS ENERGETYK POZNAŃ

Adres: 60-780 Poznań ul. Grunwaldzka 1
Tel.: 61 865 84 71
biuro@energetykpoznan.pl
klub@energetykpoznan.pl

Skontaktuj się z nami
  • Copyright © 2021 Klub Sportowy Energetyk Poznań
  • Created by H7